fbpx

Dylatacja czasu to temat tego wpisu. Trochę z przymrużeniem oka. Przyszedł nagle podczas wieczornego odpoczynku. Po trzech technicznych artykułach poczułem, że muszę wrzucić na luz i napisać coś innego – w mojej opinii temat ważny dla każdego „człowieka technicznego„, który przecież powinien się uczyć codziennie (Czy aby na pewno powinien? O tym innym razem!).

Dlaczego dylatacja czasu? Ponieważ czasami mam wrażenie, że mój czas płynie inaczej niż innych ludzi wokół. 🙂

Niezliczone pytania…

Wiele osób pyta mnie „Mateusz ale jak Ty to robisz?„, „Skąd masz na to wszystko czas?„, „Kolejna książka?! Praca?! Blog?! Studia?! Kursy? Oszalałeś!„.

Generalnie może wydawać się to trudne i awykonalne ale czasami lubię udowodnić sobie, że można jednocześnie pracować, studiować, uczęszczać na kurs tańca i języka angielskiego, budować mocne zaplecze wraz z blogiem (social media i te sprawy), czytać średnio dwie książki tygodniowo i jednocześnie mieć czas dla najbliższych (lubię zorganizować weekendowe wypady).

Do pewnego momentu miałem na głowie jeszcze współzarządzanie dwiema spółkami w dwóch różnych miastach i kilka innych absorbujących zadań. Wszystko to udaje mi się wykonać w ciągu tych krótkich 24 godzin.

Organizacja czasu wymaga od Ciebie Trzech S: samodyscypliny, samorozwoju i samokontroli

Brian Tracy

Wszystko sprowadza się do pytania „Jak?„. Postaram się streścić to w pięciu punktach, którymi na co dzień kieruję się w zarządzaniu sobą w czasie.

Dylatacja czasu – kalendarz

Po pierwsze używaj kalendarza. Chyba niczego odkrywczego w tym punkcie nie napiszę. Od pewnego czasu jestem fanem planowania, robię to w cyklu tygodniowym i dziennym. Co niedziela staram się przerzucić od 10 do 20 zadań, które zrealizuję w nowym tygodniu i codziennie rano wybieram parę zagadnień z tej listy, które najlepiej pasują do mojego aktualnego dnia.

Zakładając, że mam jakiś wyjazd poza miasto i nie będę poruszał się samochodem, to mogę założyć, że w ciągu kilku godzin tego danego dnia w podróży przeczytam daną książkę lub napiszę artykuł.

Do planowania tygodni i dni od początku używam aplikacji Nozbe. O zaletach i wadach pisał nie będę ale jestem pewien, że każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie.

Warto się z nią zapoznać też dlatego, że jest to nasz rodzimy produkt!

Dylatacja czasu – podziel i pracuj w blokach

Po drugie pracuj w blokach. Stosowałem do tej pory różne metodyki zarządzania czasem i sobą w czasie:

  • Technika Pomodoro
  • Tablica Kanban
  • Filozofia Kaizen
  • Metoda GTD

Zasadniczo każda metoda z wyżej wymienionych jest dobra, ma swoje wady i zalety ale uważam, że żadna w pojedynkę nie zdaje egzaminu. Udało mi się jednak połączyć je w system, który u mnie działa.

Biorąc się za konkretne zadanie staram się oszacować ile zajmie mi to czasu, w przypadku pracy nad wpisem na bloga zakładam na przykład 10 godzin, czytanie książki to również 10 godzin. Dzielę zadanie na mniejsze etapy i skupiam się przez określony czas tylko na tym. Uważam też, by nie robić ciągiem kilku bloków z jednego zadania jeden po drugim tylko zazwyczaj przeplatam.

Wygląda to następująco:

  • Napisanie wstępu do artykułu X
  • Rozdział pierwszy książki Y
  • Lekcja numer jeden kursu Z
  • Przerwa
  • 30 minut na poszukanie materiałów do artykułu X
  • Drugi rozdział książki Y
  • Lekcja numer dwa kursu Z
  • Przerwa
  • Opracowanie pierwszego akapitu artykułu X
  • Trzeci rozdział książki Y
  • Lekcja numer trzy kursu Z
  • Dłuższa przerwa

Po przepracowaniu 9 – 12 mniejszych zadań robię przerwę na dłuższy odpoczynek. Z założenia też staram się by poszczególny blok nie trwał dłużej niż 30 minut.

Na koniec dodam, że dzięki powyższemu podziałowi nie wpadam w nudę i zazwyczaj na koniec dnia czuję satysfakcję z dobrze wykonanej pracy! Często zadania przeciągają się na kilka dni ale tu też czuję się komfortowo, ponieważ mam świadomość, że posuwam się do przodu z tematami.

Dylatacja czasu – pięć minut to dużo czasu

Po trzecie nie odkładaj krótkich zadań. Jeszcze jakiś czas temu łapałem się na tym, że mój kalendarz wyglądał na bardzo przepełniony. Przeanalizowałem sytuację, poczytałem w sieci i znalazłem antidotum na chaos. Była nią zasada 5 minut (istnieje wiele odmian, od reguły 5 sekund po zasadę 2 minut – każda ma podobny wydźwięk).

Wymagało to zmiany podejścia ale wygląda na to, że mi się udało to opanować. Od tamtego momentu zadanie, które wpadnie mi do głowy i zrobienie przybliży mnie do celu oraz wykonanie zajmie mi mniej niż 5 minut to zabieram się za to od razu (chyba, że jestem w trakcie robienia bloku z punktu wyżej, wtedy robię to w przerwie).

Aż dziw bierze ale kalendarz odchudził mi się o co najmniej połowę. Wszystkie rzeczy typu opłać rachunek, zadzwoń do osoby X, napisz maila z przypomnieniem do Y, sprawdź informację na temat Z wypadły z kalendarza i co najciekawsze wcale nie wybijają mnie z rytmu pracy. Wręcz przeciwnie, mogę się lepiej skupić mając w głowie informację, że dokonałem przed sekundą kolejnego małego kroku do realizacji swoich celów.

Dylatacja czasu – miej wizje i cele

Po czwarte planuj i bądź wizjonerem. Ten punkt sprawiał mi chyba największe problemy i uporałem się z nim w ostatniej kolejności. Wynika to z faktu, że chciałbym robić milion rzeczy, mam milion marzeń i każde wydaje się tak samo ważne i wartościowe.

Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim warto się zastanowić, które trzy do pięciu rzeczy w Twoim życiu sprawiają Ci radość. W następnej kolejności powiąż z nim cele krótko i długoterminowe. Na przykład u mnie takimi sprawiającymi radość czynnościami są przede wszystkim programowanie, nauka i czytanie książek.

Wydawać by się mogło, że tematy pokrewne ale jednak każda z tych czynności wymaga skupienia i bardzo dużej ilości czasu. Kilka z moich celów krótko i długoterminowych udało mi się jednak powiązać i tak wyszło mi:

  • PhD in Computer Science 🙂
  • Napisanie własnej książki
  • Pisanie bloga w celu popularyzacji nauki i przedmiotów ścisłych
  • Certyfikat językowy C1 Advanced (CAE) 
  • Podróże do krajów takich jak Tajlandia, Stany Zjednoczone, Australia czy Japonia

Każdy z powyższych punktów jest rozbity na cel krótko i długoterminowy. Ma ściśle określone daty i szczeble realizacji oraz wiąże się z co najmniej jedną z moich pasji.

Dylatacja czasu – nie daj sobą zawładnąć

Po piąte unikaj rozpraszaczy. Dosłownie. Chodzi o wszystkiego rodzaju rozpraszacze. Telefon, mail, media społecznościowe czy chociażby inne osoby. Moment pracy traktuj jak zabawę ale nie pozwalaj, by ktoś lub coś odwracało Twoją uwagę.

Wyloguj się do życia!

William Powers

Korzyści z takiego emocjonalnego odcięcia będziesz miał wiele. Od szybszego i bardziej dokładnego rozwiązania zadania po mniejszą ilość stresów wynikających z narzuconych deadline.

Powiem więcej. W moim przypadku praca jest skuteczną walką z uzależnieniem od zaglądania na Instagrama, Facebooka czy YouTube. Pod warunkiem, że nie popada się w skrajny pracoholizm! 🙂

Czy wiesz, że…

Każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu zdaje sobie sprawę z tego, jak dużo czasu poświęcamy na rozpraszacze typu Social Media. Według danych zebranych przez McKinsey & Company spędzamy w sieci średnio od 2 do nawet 6 godzin dziennie. Daje to na przestrzeni naszego życia od 4 do 12 lat! Aż ciężko sobie wyobrazić tak długi okres czasu.

Często mierzyłem się i nadal mierzę z problemem szacowania czasu w przypadku nowych zadań. Na początku zawsze staram się wrzucić na luz i przez kilka dni obserwować i notować czas jaki zajmują mi poszczególne zajęcia.
Im więcej tego typu analizy tym w przyszłości łatwiej będzie Ci szacować czas. Polecam Excela i skrupulatne liczenie minut spędzonych nad danym tematem, później wychodzi z tego przydatny nawyk!

Zasada 80/20

Jak już jesteśmy w temacie liczenia czasu, to ciekawą zasadę nazywaną Zasadą 80/20 (inaczej Zasada Pareta) przedstawił teoretyk zarządzania Joseph Juran. Polega ona na tym, by skupić się na 20% najważniejszych zadań, które przyniosą nam 80% korzyści. Od tej zasady wyewoluowała kolejna zasada, zwana potocznie Zasadą 96. Według niej wystarczy poświęcić 96 minut z 8-godzinnego dnia pracy na najważniejsze zadanie
w danym dniu. Pozwoli to uporać się z najgorszym i dać satysfakcjonujące rezultaty patrząc na znikające tematy z kalendarza!

Patrząc wyżej na punkt drugi warto zastanowić się nad dobrym podziałem zadania na bloki. W innym przypadku natrafimy na efekt zwany „Efektem piły„. Polega on na tym, że przerywając blok zadania, który nie jest do końca zakończony możemy mieć problem z powrotem do pracy nad zadaniem. Wszystko przez to, że musimy poświęcić pewien odsetek czasu na to, by zapoznać się z tematem pracy i tym, co do tej pory zostało wykonane. Podziel więc zadania na skończone, maksymalnie 30 minutowe bloki!

Dwa prawa

Ostatnie dwa ciekaw zagadnienia dotyczą dwóch praw.

Po pierwsze prawo Parkinsona. Jest bardziej znane i traktowane jest z przymrużeniem oka. Chodzi o fakt, że ludzie mają tendencję do odkładania zadań i robienia ich na ostatnią chwilę. Jak często łapiesz się na tym, że masz zadanie, które będzie trzeba zrealizować w ciągu trzech miesięcy i robisz je na ostatnią chwilę?

Po drugie prawo Yerkesa-Dodsona. Skupia swoją uwagę na relacji między pobudzeniem a efektywnością podczas pracy. W skrócie zasada ta sugeruje, by motywować siebie ale bez przesady, zbyt mała lub zbyt duża dawka motywacji spowoduje, że nie dowieziemy tematu do końca w wyznaczonym czasie. Czas więc wyłączyć motywujące filmy i zabrać się za robotę!

Dylatacja czasu – Podsumowanie

Zdaję sobie sprawę, że wszystko ewoluuje, że czasami nam się zmienia postrzeganie na wiele spraw i coś nowego wypiera jakieś stare elementy naszego życia. To co zostało opisane wyżej jest u mnie najbardziej aktualną wersją tego, w jaki sposób pracuję. Jest to w moim przypadku bardzo efektywny mechanizm, który jeszcze rok temu nie był u mnie wypracowany.

Co będzie za rok? Zobaczymy. Liczę na to, że dopracuję go do jeszcze większych granic perfekcji a przy okazji Tobie ten wpis pomoże zmienić pewne sprawy!

Godne uwagi jest jeszcze posiadanie pasji. Chodzi mianowicie o pasję, ona napędza, daje motywację i powoduje u mnie coś takiego, że nie boję się poniedziałków, pracuję codziennie i bardzo mnie to satysfakcjonuje (czytanie książek traktuję jako pracę tak samo jak programowanie czy pisanie bloga, ponieważ wszystko co przybliża do realizacji założonych celów powinno być traktowane w takich kategoriach!).

Kolejny wpis będzie już bardziej techniczny. Napiszę parę słów na temat SOLID. Więcej pod linkiem.

PS. Będę wdzięczny za komentarze pod tym postem!

PS2. Czeka też na Ciebie prezent. Wystarczy, że zapiszesz się na Newsletter poniżej!

PS3. Dołącz do naszej grupy na Facebook!


Subskrybuj

Zapisz się na Newsletter, odbierz NAGRODĘ w postaci 10 omówionych algorytmów pojawiających się w pytaniach podczas REKRUTACJI.

Dodatkowo otrzymuj co niedzielę informacje na temat nowych wpisów, wiadomości ze świata IT i matematyki oraz ciekawych wydarzeniach. Nie przegap i dołącz już dziś do 405 osób!.

Źródła

https://socialpress.pl/2017/03/ile-czasu-poswiecamy-w-ciagu-naszego-zycia-na-social-media
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8321/getting-things-done-czyli-sztuka-bezstresowej-efektywnosci
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/186486/filozofia-kaizen-jak-maly-krok-moze-zmienic-twoje-zycie
https://www.hrs.com/pl/blog/po-godzinach/mechanizmy-zarzadzania-czasem.html
https://interviewme.pl/blog/technika-pomodoro
https://letsmanageit.pl/wykorzystanie-tablic-kanban/
https://nozbe.com/pl/
Autor

👨‍💻 .NET and Python programming passionate 🏦 Digtial Banking Solutions 🎓 Student 📊 Psychology 📚 Bookworm 🏠 Warsaw

10 komentarzy

  1. Cześć ponownie Mateusz:) Dzięki za Twoja odp, bezwatpienia byłą ona wyczerpująca , ale myślałem szczerze mówiąc , żę troche podsuniesz mi rozwiązanie dla moich problemów 😀 Rzecz w tym , że ok powiedzmy , żę relax można odhaczyc – książki ; rodzina – ok współpracujesz , masz zaplanowany czas. No ale co z czasem na Twoje programowanie , nauke ? Zakłądam , że w tym też upatrujesz swoją pasje , zatem to przecież pożera czas. O ile programuejsz hobbbystycznie , to mozesz przerwać w każdej chwili , a jeżeli nie to ciężko określić w swoim kalendarzu ile Ci to zajmie co nie ? Już nie mowie o nauce 🙂 To czasem nimozliwe 🙂 Człowiek sie uczy , żeby sie nauczyć , a nie , żeby zrobić to w jakimś czasie . Wybacz , że tak bezpośrendio , ale chciałbym , żebyś właśnei coś na temat tego planowania dokłądnego czasu mi powiedział 🙂 No i jeszcze bym miał pytanie z jedno czy dwa , ale zostawie je na pozniej , już i tak to mega długi komentarz 🙂 Pozdrawiam !

    • Cześć Konrad, co do samej nauki programowania to mam ten komfort, że mogę sprawdzać nowości podczas pracy zawodowej ☺️ Dodatkowo mam tego bloga, na którym też testuję jakieś algorytmy przy okazji świetnie się bawiąc. Oczywiście programuje już dobre kilka lat i sporo już widziałem, dlatego nie poświęcam mu już tak dużych ilości czasu jak na początku, gdy się uczyłem wszystkiego od zera. Mam nadzieje, ze pomogłem!

      Pozdrawiam, Mateusz.

  2. Wpadłem na Twój blog w ost czasie , zobaczyłem temat programowania , nauk ścisłych i do tego dobrej organizacji czasu. Myślę , że to idealny blog do śledzenia dla mnie 🙂 I w zasadzie zaczynam go śledzić i zacząłem od tego artykułu. Jestem pod wrażeniem organizacji i sposobów jak to można zorganizować ale ….no właśnie ale gdzie w tym wszystkim czas na życie dla bliskich ? NA „ostrzenie piły” ? To jest bardzo ważne i jakby nie było zajmuje dużą część w naszym kalendarzu 🙂 Zatem ?

    • Cześć Konrad, bardzo dziękuje za komentarz. 🙂
      Mam to szczęście, że zarówno moja dziewczyna jak i przyjaciele współpracują ze mną w kwestiach biznesowych.
      Jeżeli chodzi o rodzinę, to staram się raz w miesiącu spędzić z rodzicami weekend w domu rodzinnym. 🙂 odpoczywam przy książkach. 🙂

      Pozdrawiam, Mateusz.

  3. Bardzo interesujący artykuł. Zarządzanie czasem w moim przypadku to wolna amerykanka. Jestem osoba która lubi robić wiele rzeczy na raz…jak naprzyklad całkowity remont domu i jednocześnie szukanie nowej pracy. Twój artykuł natchnął mnie również do zadania sobie pytania….Czy potrzebuję spędzać tak dużo czasu w mediach społecznościowych… Będę na pewno zaglądać na twojego bloga w poszukiwaniu podobnych artykułów

    • Cześć!
      Bardzo miło, że napisałeś. Ogólnie temat zarządzania czasem jest ciężki i wymaga długiego czasu, by wyrobić sobie odpowiednie nawyki.
      Poszukaj książek też na ten temat, jest wiele fajnych publikacji, gdzie znajdziesz dodatkową motywację – na przykład metoda GTD Davida Allena.
      Pozdrawiam, Mateusz.

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.