fbpx

Tydzień za tygodniem pędzi i na tapet w 15 wpisie biorę programowanie jako lekarstwo na wszystko, czyli przebranżowienie! Temat ten w wielu kręgach jest bardzo kontrowersyjny. Ale dlaczego? Na to postaram się odpowiedzieć poruszając następujące kwestie:

  • Czy programowanie jest dla każdego?
  • Jak się przebranżowić?
  • Czy wiek ma znaczenie podczas nauki?
  • Kto zarabia sławne „15k„? 
  • Programowanie to przyszłość?

Na każde z tych pytań można pisać i rozmawiać godzinami. Ja w telegraficznym skrócie dam na nie odpowiedzi.

Zaczynamy!

Wprowadzenie

Anna, 31 letnia kobieta z kotem u boku na co dzień pracuje jako specjalista do spraw sprzedaży w korporacji X. Codziennie wraca znudzona do mieszkania i przesiaduje z winem przed TV. Pewnego razu rzuciła się jej w oczy reklama kursu programowania. Ogłoszenie kusiło wysokimi zarobkami już w pierwszym miesiącu po ukończeniu 6-miesięcznej nauki. Jednym słowem sytuacja zwana w XV wieku jako burżuazja.

Ania połknęła haczyk! Uruchomiła laptopa, wpisała w Google magiczne hasło „Jak zostać programistą?” i jej życie nabrało kolorowych barw. Hasła w stylu „Kobiety na politechniki” czy „#programista15k” potrafią zmienić światopogląd w mgnieniu oka. Dodatkowym bodźcem jest nadchodzący nowy rok – rok zmian. 

Nowy rok, nowa ja! Czy jednak patrzenie tylko na pieniądze ma sens? 

Autopsja

Czy powyższy opis jest Ci znany? Dzisiejsze społeczeństwo pędzi za karierą, pieniędzmi i profitami społecznymi. Pisanie kodu jest jednym z tych zawodów, które idealnie do tego pasują. Przynajmniej na papierze

Postaram się napisać poniżej kilka akapitów moich przemyśleń. Temat jest cholernie często komentowany i powraca na przestrzeni lat jak bumerang w momencie kryzysów, zarówno osobistych jak i tych gospodarczych. Otacza mnie wiele osób ze świata IT i część z nich zmieniła zawód. Przyszli oni zarówno z pokrewnych branż takich jak automatyka, testy, analityka jak i z zawodów totalnie odmiennych. Nauczyciele, handlowcy czy psycholodzy. 

Z większością z tych osób rozmawiałem na temat zmiany zawodu i prawie każda przeszła podobny proces, miała podobne przemyślenia i problemy. Droga do zostania pełnoprawnym programistą jest długa i kręta ale na końcu zazwyczaj czeka dość pokaźny garnek złota i wielka satysfakcja z wykonywanej pracy. 🙂

Po pierwsze, przemyśl

Oczywiście o programowaniu aktualnie słychać wiele, media trąbią o intratnych ofertach dla developerów. Strumień pieniędzy zalewa branżę IT, nawet na start dostaniesz prawdopodobnie więcej pieniędzy niż w jakiejkolwiek innej profesji. Próg wejścia jest minimalny a do tego jeszcze właściciele będą nosić się na rękach, jeżeli wybierzesz ich firmę. W tym miejscu warto wziąć głęboki wdech i postawić sobie pierwsze pytanie.

Ale czy na pewno tak jest? 

Odpowiem krótko, nie jest i nigdy tak nie będzie. Programista i programowanie jest zawodem jak każdy inny. Co prawda, są braki kadrowe ale tyczy się to głównie bardziej wykwalifikowanych osób. Tak jest w każdym z zawodów. Brakuje dobrych lekarzy, prawników, nauczycieli czy architektów. Słowo klucz w tym przypadku to słowo DOBRYCH. Jeżeli potraktujesz programowanie jako zawód dla pieniędzy to będziesz zwykłym klepaczem kodu i zostaniesz za to odpowiednio nagrodzony. Żadna firma nie zaproponuje Ci sławnych 15 000 zł na rękę za brak poświęcenia i pasji do programowania. Na takie pieniądze mogą liczyć na prawdę tylko DOBRZY specjaliści. A żeby być wyjadaczem musisz mieć pazur, zacięcie i poświęcić długie lata na siedzenie przed klawiaturą.

Szkoły programowania pięknie opowiadają o nauce, pewnej pracy po kursie i tym, jak odmieni się Twój świat. I pewnie tak będzie, pod warunkiem, że się temu poświęcisz. Same bootcampy i szkoły uczące kodowania nie są złe. Nawet cieszy mnie tego typu inicjatywa ale nie daj sobie wmówić, że bez poświęcenia i należytej pracy dostaniesz kokosy.

To bzdura!

Po drugie, zwaliduj

Piszę o pasji i poświęceniu a Ty zadajesz sobie pytanie „Czy ja to polubię? Zafascynuje mnie to?„. To pytanie jak najbardziej ma sens. W przypadku, gdy nie wiesz to po prostu to sprawdź. Dróg walidacji jest wiele. Aby się przekonać sprawdź jedną z poniższych opcji:

  • Pójdź na meetup dotyczący programowania
  • Porozmawiaj z aktywnymi programistami
  • Czytaj blogi branżowe
  • Spróbuj przejść jeden, dwa może trzy darmowe kursy dotyczące podstaw pisania kodu
  • Napisz coś swojego
  • Pójdź na staż
  • Płatne warsztaty w weekend

Każdy z punktów tyczy się początków programowania i różni je stopień zaawansowania. Każdy z nich równie skutecznie otwiera oczy i pozwala sprawdzić, czy developowanie jest faktycznie dla Ciebie. Wybierz jedną z opcji i zweryfikuj to jak się z danym tematem czujesz. Następnie obok dwóch pytań powyżej postaw sobie najważniejsze na tym etapie pytanie. Pytanie numer dwa.

Czy ta gra jest warta świeczki? 

Jeżeli jesteś gotowy do poświęceń dla pasji to odpowiedź będzie twierdząca. Pieniądze to nie wszystko i ważne byś miał lub miała to na uwadze.

Warto też mieć zacięcie, bo nie od razu dostrzega się piękno kodu. 🙂 Zaaplikuj sobie wymiennie spotkania, rozmowy, samodzielną pracę i jakiś kurs. Żongluj językami, frameworkami i narzędziami. Jeżeli programowanie jest dla Ciebie to pokochasz to, bez względu na wiek i poziom na jakim jest Twoja znajomość komputera.

Daj sobie szansę!

Po trzecie, ciągła edukacja

Na temat edukacji podczas pracy jako programista powiedziano i napisano już wiele. Jedni uważają, że nie trzeba się uczyć poza godzinami pracy, drudzy, że jest to konieczne i warto. Ja należę zdecydowanie do tej drugiej grupy. Nawet w artykule numer 8 poruszałem temat moich bojów programistycznych i etapów nauki. Opisałem swoje błędy i rady dotyczące zarówno początkowej fazy kariery jak i tej bardziej zaawansowanej.

Programowanie to pewien styl życia. Dobrze płatni specjaliści żyją kodem, nowościami, testowaniem zagadnień i rozmawianiem na tematy techniczne. Ich praca nie kończy się o godzinie 16 a weekend nie zaczyna się późnym popołudniem w piątek. Programista „15k” wolny czas poświęca na dokształcanie. Branża ciągle się zmienia. Nie skłamię, jeżeli napiszę, że programowanie jest w TOP 5 zawodów o największej skali ewolucji. Z miesiąca na miesiąc pojawia się coś nowego. Od drobnych zmian w językach programowania po całe języki i frameworki. Te ostatnie na przykład w JS wyrastają jak grzyby po deszczu. I nie ma się co temu dziwić! Tworzenie frameworków to na prawdę fascynujące zajęcie – podobno. 🙂 Gdy już przeanalizowałeś sytuację rynkową i zwalidowałeś swoje „podchody” do programowania to czas na pytanie numer trzy.

Czy jestem w stanie pogodzić życie osobiste z pracą w wymiarze +50 godzin tygodniowo? 

Edukacja to klucz do sukcesu. Nie tylko w branży IT. Każdy dobry specjalista nie ogranicza się do 40 godzin pracy tygodniowo. Jest to dla Ciebie kolejne wyzwanie do bycia poważanym programistą. Gdy już stwierdzisz, że pisanie kodu jest świetne i chcesz nad klawiaturą spędzić resztę swojego życia to czas na zakasanie rękawów i codzienną edukację.

Będzie warto, uwierz mi!

Po czwarte, nie słuchaj innych

Porażki i upadki to coś z jednej strony dramatycznego ale z drugiej naturalnego. Całe nasze życie to seria przegranych. Im więcej ich mamy, tym więcej osiągamy. Mamy lepszy status społeczny, więcej pieniędzy, szybsze samochody lub bardziej eleganckie ubranie. Początki programowania to głównie błędy. Popełniałem ich masę i do tej pory popełniam. Grunt to nie zrażać się i wyciągać wnioski. 

Moja rada jest taka – NIE SŁUCHAJ INNYCH. I to coś bardzo ważnego. Nie pozwalaj sobie wmówić, że nie masz studiów technicznych. Dodatkowo jesteś za stary – przecież Twoi koledzy programiści pracują od urodzenia. Ba, urodzili się z klawiaturą! Przecież nie umiesz matematyki, jesteś humanistą i nie możesz pisać dobrego kodu. To wszystko to są bzdury. Czas na tym etapie postawić sobie pytanie numer cztery.

Czy zniosę te trudy i się nie poddam? 

Gdy staniesz przed lustrem, weźmiesz głęboki wdech, wypniesz pierś i z pełnym przekonaniem wykrzyczysz, że dasz radę to tak będzie! A tak na serio to bez krzyków, powiedz sobie to w myślach i wystarczy. 🙂

Nie zrażaj się opinią innych. Tytuł akapitu jednak może być lekko mylący. Nie nawołuję tu do tego by nikogo i nigdy nie słuchać. Jeżeli będzie to merytoryczna krytyka na przykład Twojego kodu to jak najbardziej jej posłuchaj i wdrażaj w życie dobre rady. Nie warto jednak zajmować się opiniami innych. Nigdy nie będziesz idealnie pisał oprogramowania, mega wydajnie i bez błędów. Nawet najlepsi w tej branży nie są Bogami i robią głupstwa. 

Pracuj ponad siły!

Podsumowanie

Jak widać, temat wcale nie jest łatwy. Każda osoba ma tu swoje zdanie. Nie neguję szkół programowania, nawet im kibicuję ale Ty musisz dokonać w tym temacie wyboru świadomego. Z serca a nie dla kasy. 🙂

W moim przypadku było trochę łatwiej, bo ja od małolata przesiadywałem przed monitorem. Już w wieku lat 12 próbowałem coś popsuć, poprzestawiać czy zakodować. Znam jednak osoby, które się przebranżowiły i dorównują mi a często nawet bardziej analitycznie myślą. I do komputera nie dotykały się przed 20, 30 czy nawet 40 rokiem życia. Wszystko tu jest kwestią indywidualną. Liczą się chęci

Mateusz, kiedy mogę nazwać siebie programistą?

Według mnie każdy z tych czterech akapitów musisz wziąć sobie do serca a następnie przejść przez te sytuacje w praktycznych sytuacjach. Wtedy będziesz mógł poczuć się wewnętrznie programistą. Dla innych możesz być nim już po napisaniu prostego programu z serii „Hello World” jednak do czasu aż sam siebie nie zaakceptujesz w nowej roli wtedy nie będzie się liczyły pochwały innych. Zachwyty młodszego rodzeństwa, małżonka czy własnych dzieci nad Twoim konsolowym programem nie będą nic znaczyły do momentu aż sam siebie nie nazwiesz PROGRAMISTĄ

W następnym tygodniu wpis techniczny – metody numeryczne.

PS. Będę wdzięczny za komentarze pod tym postem!

PS2. Czeka też na Ciebie prezent. Wystarczy, że zapiszesz się na Newsletter poniżej!

PS3. Dołącz do naszej grupy na Facebook!


Subskrybuj

Zapisz się na Newsletter, odbierz NAGRODĘ w postaci 10 omówionych algorytmów pojawiających się w pytaniach podczas REKRUTACJI.

Dodatkowo otrzymuj co niedzielę informacje na temat nowych wpisów, wiadomości ze świata IT i matematyki oraz ciekawych wydarzeniach. Nie przegap i dołącz już dziś do 405 osób!.

Źródła

Autor

👨‍💻 .NET and Python programming passionate 🏦 Digtial Banking Solutions 🎓 Student 📊 Psychology 📚 Bookworm 🏠 Warsaw

7 komentarzy

  1. Robert Krzaczyński Zamień na

    Tak jak napisałeś, temat jest obecnie bardzo na czasie ze względu na to, że powstaje coraz więcej szkół programowania, które mówią o tym, że w ciągu kilku miesięcy staniesz się specjalistą i odmienisz swoje życie w 100%. Branża IT jest bardzo kusząca ze względu na dobre zarobki, dlatego też tak wiele osób w ostatnim czasie myśli o przebranżowieniu. Niestety często dana osoba nie jest zupełnia świadoma, ile to wymaga pracy i umniejsza to do siedzenia przed komputerem i klepania w klawiaturę przez 8h. Dlatego też jeśli znajomi pytają mnie o to, od czego zacząć i jak wygląda praca programisty, to staram się im jak najlepiej nakreślić temat i uświadomić, że nie jest to droga usłana różami, jak często się to podaje w różnorakich mediach. 🙂

  2. Wpis bardzo ciekawy. Dotyczy także mnie gdyż chciałbym zacząć pracować jako junior python developer do czego dąże. Nie zgadzam się jednak z tobą Mateusz żeby żonglować językami oraz frameworkami. Wydaje mi się to strata czasu. Z doświadczenia wiem teraz po właśnie takiej żonglerce że lepiej jest się skupić na jednym języku czy jednym framework-u i pisać w nim własne projekty.

    To chyba jest najkrótsza droga do znalezienia pracy w IT. Tak mi się wydaje przynajmniej. Specjalizacja jest kluczem :-). Języków programowania jest za dużo żeby się ich wszystkich uczyć, o wiele więcej jest framework-ów choćby do JS. Jak pisał Maciej Aniserowicz w książce Zawód Programista, programista to taka osoba która w razie potrzeby szybko opanuje dany framework czy język. Nie trzeba się go uczyć na zapas.

    O tej książce trochę napisałem na moim blogu pod tym linkiem:

    https://mstem.net/pl/ksiazka-zawod-programista/

    Na koniec gratuluje świetnego wpisu Mateusz :-).

    • Cześć Danielu, temat jest gorący od pewnego czasu. Sam przymierzam się do vlogowania po nowym roku ale na tematy nie związane z programowaniem. Po prostu luźne rozmowy. 🙂
      Twój odcinek na temat przebranżowienia jest ciekawy!

      Pozdrawiam, Mateusz.

  3. Patrząc na ten opis zupełnie się nie zgadzam. Napisałeś to ze strony osoby, która nigdy nie dokonywała przebranżowienia i której programowanie przyszło naturalnie, bo bawiłeś się tym od 12 roku życia. Jest sporo osób, które przeszły przez ten proces z sukcesem, jeszcze więcej, którym się nie udało. Może warto byłoby z nimi porozmawiać.
    Wszedłem w artykuł, bo byłem ciekaw co jest „kontrowersyjnego”, ale nie napisałeś nic takiego. Zabrakło prawdziwej „Ani”, a także „Jacka”, „Magdy”, „Józefa” czy „Tadeusza”. Podsumowując złapałem się na „clickbait” i jeszcze napisałem komentarz.

    • Dziękuję Piotrze za komentarz.
      Faktycznie, brakuje mi styczności z osobami, którym nie udało się tego procesu przebrnąć. 🙂
      Zmotywowałeś mnie dodatkowo do tego, by na problem popatrzeć z perspektywy tych osób. Tylko skąd takie osoby wziąć? Znam osoby, którym ciężko ten proces idzie i jeszcze są na jednym z tych etapów dzielnie walcząc.
      Jak masz kogoś kto bardzo mocno dostał w kość podczas prób podjęcia się programowania to możemy wymienić się namiarami. 🙂

      Pozdrawiam, Mateusz.

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.